Archiwum z październik, 2007



Szkic “Spadochron i 14 ton”
![]()
Spadochron i 14 ton (Parachute and 14 tons)
Ten szkic narysowałem do tematu extremes na Illustration Friday.
Koncepcja jest prosta. Postanowiłem wybrać coś ekstremalnego &mbsp; skakanie z kawałkiem drogiego prześcieradła, połączonego za pomocą kilku sznurków z osobą wyskakującą z samolotu jest ekstremalne &mbnsp; i trochę sprawę zradykalizować. Ja postawiłem na 14 ton. (Ciekawe, jakie szkody wyrządzałby basejumping w zaproponowanej przeze mnie formie, w typowej infrastrukturze miejskiej?)
Proszę tego nie próbować. Osoby występujące na tym szkicu są narysowane.
***
Illustration Friday to taka strona, na którą można zgłaszać swoje szkice odnoszące się do zaproponowanego tematu. Temat ma tygodniowy okres żywotności, potem pojawia się kolejny. Proste, ciekawe, inspirujące i jest co oglądać.

Trzydziestka na karku Thorgala
Aktualizacja: 12.10.2007. Dodałem moje ulubione, już wspomniane w tym artykule, fragmenty z zeszytów.
Thorgal Aegirsson, dziecko z gwiazd. Nieokiełznany wiking uwikłany w liczne historie na pograniczu wielu światów i wymiarów, który krocząc poprzez ścieżki przeznaczenia zawsze bardzo mocno odciskał na nich swoje ślady. Sprytny, zwinny, nawet inteligentny (ale miewał też sporo szczęścia).
Thorgal Aegirsson, szkic z zeszytu Ponad Krainą Cieni
Łukiem posługiwał się jak Robin Hood, mieczem jak nieśmiertelny. Żył w świecie pełnym zła i podstępów, w którym nie wszyscy za sobą przepadali, ale zawsze zachowywał honor, godność i prawość. Tak go pamiętam jako dziecko. W zasadzie dotarłem do zeszytu Wilczyca, więc nie wiem co tam się z nim potem działo. Nigdy nie miałem okazji prześledzić historii Thorgala do końca (brak czasu chyba był przyczyną).

Poniższa ilustracja ma już swoje lata. To chyba najczęściej szkicowany przeze mnie, element architektury Krakowa — nic szczególnego tak naprawdę (jeżeli chodzi o sam szkic) ale postanowiłem się tym podzielić (heh!).
Najczęściej szkicowana architektura (Most frequently sketched architecture)
Dla spragnionych wiedzy, kilka linków:
- o Kościele św. Wojciecha w Krakowie,
- i jego lokalizacja na mapie (Rynek Główny).
PS. Wiem, że realizm rysunku i wierność oryginałowi są marne — to tylko taka swobodna forma, ale można się czepiać.










